Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
40 postów 231 komentarzy

Granatowa

Granatowa - Karolina Polak, absolwent WPiA UG, specj. d/s adm.publicznej

Trzy kolory..Granatowy

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

czyli o polskim podróżowaniu ..z refleksją

Godzina 5.40- wyjazd z Gdyni do Warszawy...

Po kilku godzinach:

Wagon doczepiony bezpośrednio za lokomotywą zderza się delikatnie z dźwigiem budowlanym pozostawionym nieregulaminowo w otoczeniu terenu torów.

"Czekamy na komisję, która sprawdzi ile szkód  i czy podróż może być kontynuowana"- mówi szef wagonów

Za utrudnienia dostajemy, do wyboru-kawę lub herbatę.

Okazało się , że panowie nie czekając na dyspozycje sami odłączyli uszkodzony wagon i lokomotywę, co później okazało się być zbędne.

Przyjeżdża właściwa lokomotywa, po kolejnym godzinnym postoju, zaczyna się kolejna podmiana lokomotywy.

Oceniam , że akcja była mimo wszystko sprawna, a zachowanie Kolejarzy-bardzo kulturalne.  Ten jednak, kto się bardzo spieszył miał prawo do zdenerwowania.

Ruszamy koło 11tej...

 

 

 

1

Koło godziny 15stej: Wysiadłam wreszcie. Na dworcu centralnym w Warszawie podeszła do mnie kobieta-bezdomna inwalidka. Z góry uprzedziłam ją taktownie, że nie mam pieniedzy..ale na jej spojrzenie zrozumiałam że-po prostu ją wysłucham. W miedzyczasie podeszła ochrona dworcowa . Już z daleka było słychać jak zwymyślali ją od pijaczek i włóczęgów. Mnie, nie przeszkadzała, nie napastowała.   Spytałam więc: czemu panowie ubliżają tej kobiecie, krzyczą z daleka o niej . "Bo to pijaczka !"   Spytałam, "proszę  panów, a jeśli ja-ładnie ubrana przykucnę na dworcu-tez mnie pogonicie, tu nie ma ani jednej ławki..rozumiem wytyczne, ale-bądźmy ludzmi, jest zima? "Nie pogonilibyśmy, to zależy czy będzie miała pani bilet"...

2

W pociągu powrotnym siedziałam naprzeciwko człowieka, bardzo ubogiego. Jest malarzem, kopistą. Był taktowny, nie pił alkoholu, nie był nachalny. Opowiedział mi swoją historię...O swojej pracy, o perypetiach, o mentalności ludzi z marginesu i tych biednych i nie dajacych się upokorzyć...Jego oczy były prawdziwe, choć serce -złamane. Niczego nie chciał, nie oczekiwał. Chciał byc wysłuchany. Podzielił się jedzeniem i wodą, choć cały jego dobytek był prawdopodobnie upchany do jednego plecaka...

 

3

Nie zabrakło też śmiesznych historii. Młodzi idioci-bez biletu. Jeden dostał już przydomek od służb kolejowych-spiderman..czemu? Bo chował się w toalecie przed kontrolerami, a kiedy weszłam do -wydawało się -pustej toalety, on-zawieszony był na framudze okna i krzyknął w tym samym czasie co ja.

 

 

W korytarzu zaś leżał pijany człowiek. Którego nawet policja przy specjalnym postoju na tę okoliczność-wstrzymując podróż o 30minut-nie mogła usunąć,choć tarasował przejście, ale...ale miał bilet.

 

 

 

 

 

 

KOMENTARZE

  • Spidermani... ;-D
    Jak widać na zdjęciu w Indiach spidermanów jest dużo więcej (niestety), a Pani się wystraszyła jednego ;-) No, ale jesteśmy na dobrej drodze do "osiągnięcia" poziomu Indii dzięki "po-lityce miłości" bandy donka.
    Mam nadzieję, że nie nadepnąłem Pani na "polityczny odcisk"
    Ukłony.
  • 5*
    Pięć gwiazdek - za wpis i za awatar :-)
  • @Jasiek 20:16:46
    Oczywiście że się ne obraziłam, wprost przeciwnie- bardzo konkretny wpis..taki z "pętelką" ;)

    Pozdrawiam :)
  • podróże bardzo kształcą — i nic do tego dodawać nie trzeba...
    :-)

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej