Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
40 postów 231 komentarzy

Granatowa

Granatowa - Karolina Polak, absolwent WPiA UG, specj. d/s adm.publicznej

Ktoś dał głos. To "III Wadza"czyli Temida Spawaczem III RP cz.2

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Ponoć szczytem bezczelności jest zepchnąć babcię ze schodów i spytać dokąd leci... ..już nie.

 

Szczytem największej bezczelności jest niszczyć człowiekowi życie tylko dlatego że może wkopać jakichś towarzyszy.

 

O konsekwencjach zrywania tajnych sojuszy czy cichych układów słyszymy codziennie. Ludzie giną lub są niszczeni tak dobitnie że zostają jak wióry na deszczu, bez domów, bez przyjaciół, bez przyszłości.

Sposoby te opisywałam już dawniej, jako powszechne mechanizmy lokalne na odbieranie jednostce praw i godności: granatowa.nowyekran.net/post/67224,psychologia-w-sluzbie-polityki . Zaś o lekkości traktowania krzywoprzysięstwa przez polskie organy wymiaru sprawiedliwości, jako błahostki, pisałam tu:granatowa.nowyekran.net/post/75508,vis-maior-betonu-czyli-o-klamstwie .

Neokomuniści drugiego i trzeciego pokolenia, ukryci za lokalnymi magistratami, stworzyli sobie na bazie starego-doskonałe narzędzie walki z demokracją wewnątrz systemu i lokalnie. Po co się szarpać na zabójstwa, wydawać na kule, nasyłać oprychów jak można w świetle prawa i w jego majestacie udupiać obywatela , któremu się demokracja śni, spreparowanym materiałem. Można go tak długo zadręczać aż zostaną z niego wióry, można go zwycieżyć jednym tylko sektorem-wymiarem niesprawiedliwości. Idealnym przykładem jest Bogdan Goczyński, wciąż zadręczany przez struktury, dla których słowo naprawa bądź reforma oznacza klęskę i upadek. Dla których słowo demokracja jest równie obrzydliwe jak Obywatel przed duże O. Dla których obywatel istnieje tylko w sformułowaniach Milicji Obywatelskiej, a oznaczać ma wtedy podrzędność względem pierwszego członu nazwy. Chcieliśmy nadać Obywatelom godność i nadrzędność względem wszelkich aparatów i urzędów realizujacych zadania administracyjno-decyzyjne. Nie udało się, nie tym razem, kiedy Ci, przez których wyjeżdżacie z kraju są tak silni. Dokończymy jednak to co zaczeliśmy, prędzej czy później.

 

20 sierpnia 2012 roku złozyłam skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Skarga zniknęła na 4 miesiące, a kiedy zrobiło się gorąco otrzymałam pismo od ministra. Na drugi dzień otrzymałam odpowiedź ze Strasburga. Strasburg odrzucił moją skargę z uwagi iż sprawa w/g niego toczy się jeszcze w polskich organach. Za radą Pani Grażyny Niegowskiej napisałam do Ministra Sprawiedliwości oraz do Prokuratora Generalnego. Okazało się że sprawa -nie toczy się wcale, ale ministerstwo otworzyło sobie drogę-dzięki niefrasobliwemu mailowi z mojej strony-do przetrzymania/zamrożenia sprawy w kraju.

Widać, przyjdzie nam jeszcze poczekać na porządki w tym sektorze. Dziś otrzymałam pismo, w związku z moją prywatną sprawą, o której pisałam tutaj: granatowa.nowyekran.net/post/73793,temida-spawaczem-iiirp

 

Pismo z 19grudnia 2012 z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

 

Czemu Prokurator nie wspomina o pozostałych czynach jakie wymieniłam?Nie złożyłam zawiadomienia, tylko KGP zleciła czynności wyjaśniajace po tym, kiedy BSW KGP otrzymało ode mnie informację o popełnieniu przestępstw.

Jedyną konsekwencją praktyczną powiadomienia KGP o powyższym było przerwanie mojej procedury rekrutacyjnej do służby, już po testach wiedzy ogólnej. Informacja BSW stanowiła argument przerwania rekrutacji wobec zerwania nieoficjalnego "cichego układu".

 

Skąd ich siła?

Polska będąc pod zaborami i w krótkich okresach wolności często miała nieuregulowane służby, rozproszone, bądź tworzone przez wroga. Już od 1919 roku, tworząc Policję Państwową wcielano do niej funkcjonariuszy Policji Komunalnej, przy jednoczesnej agonii Milicji Ludowej. Próbowano całkowicie odpolitycznić służbę i nadać jej jasne granice i zakres działania. Bezskutecznie.

W 1954 roku zlikwidowano Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego, ale Służby Bezpieczeństwa (80 000) nie rozwiązano, lecz w strukturze personalnej scalono z Milicją (60 000). Zmieniajac nazwę na Policję w 1990 roku , struktury personalnie pozostały takie same. Również organizacja była podobna.

Przeskakując w lata 90'te roztacza się obraz dawnej bezpieki i policji jednocześnie, powiązanej dość silnie z bandytami, legalizującej swoje interesy pod ochroną prawa i w jego majestacie(film powyżej).Nic nie dało się tak idealnie wykorzystać w systemie dla celów prywatnych jak decyzję ówczesnego rządu odnośnie służb publicznych tuż po śmierci Stalina. A miało się tak wiele zmienić...

To nie ja jestem od scigania sprawców przestępstw i nie ja jestem od grzebania w aktach tajnych służb. Ja, jako osoba pokrzywdzona mogę poinformować odpowiednie organy o posiadanej wiedzy, za którą ręczę własnym życiem i wolnością. Służby zaś są od zbierania dowodów i ścigania sprawców przestępstw. Moje życie zostaje w tym momencie narażone, a prokuratura jest tylko upiornym cieniem Temidy IIIRP.

 

 

Z tego wszystkiego co piszą równiez inni, wyłania się upiorny PRZEPIS NA KOWALSKIEGO:

 schemat pewnych dzialań w tej metodzie można wyłonić, bo występuje wiele podobnych czynników w wielu podobnych sprawach:

1. na początkowym etapie w postępowaniu sądowym  człowiek dostaje informację, że sprawa/powództwo  będzie umorzone, oddalone z powodu ewidentnego braku winy oskarżonego lub niezasadności powództwa;

(czyni się to tylko i wyłącznie by uśpić czujność, dać  ukojenie w sytuacji i wzbudzić zaufanie do wymiaru sprawiedliwości, poczucia prawdy, by myślał że żyje w państwie prawa)

Kowalski będzie spokojny o rozwiązanie, nie podejmie działań, nie weźmie adwokata, skoro sąd go zapewnił, wszak na komara nie potrzeba armaty. Wszak jest niewinny a sąd- mądry. Kowalski może-zgodnie z zapowiedzią sądu -oczekiwać umorzenia absurdalnego powództwa.

 

2. następnie potrzeba komendanta lub po prostu policjanta dobrze ułożonego, który nawet ponaglany przez sąd udowodni-a jego komendant się pod tym podpisze-że petent jest nieuchwytny i tym samym da sądowi podstawy do uprawdopodobnienia myśli , że imć Kowalski się przed wymiarem sprawiedliwości ukrywa, co da argument merytoryczny do wydania nakazu aresztowania bądź poszukiwania listem gończym;

Ważne po ten punkt spełnia dwie ważne role: 

Po pierwsze zniesławia Kowalskiego czyniąc z niego przestępcęco idzie w świat.

Po drugie- w obliczu nie wiedzy Kowalskiego o tym, jakie działania są kierowane przeciwko niemu-

-pracownik sądu musi dopilnować by wiedzy tej Kowalski nie posiadł przez lata;

-by o decyzji ostatecznej Kowalski dowiedział się w ostatniej chwili, w której praktycznie żaden wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu nie będzie skuteczny

 

dzięki realizacji z pkt.1-uśpienia czujności- Za pomocą pilnowania terminów do wniesienia sprzeciwu i latami wstrzymywania postępowania,  odcina się wszelkie drogi odwoławcze w razie powzięcia informacji-na bazie prawa administracyjnego(terminy zawite).

3. efekt osiągnięty -Kowalski leży i kwiczy

 

4. odmówić wszelkich odwołań,apelacji.

Inny ich sposób udupiania ludzi to przysłowiowe ziarenko/zalążek do przekazania władztwa decyzyjnego nad obywatelem wymiarowi sprawiedliwości w nawet drobnej sprawie, którą sąd już "właściwie" pokieruje. (może to być spięcie z sąsiadem i skierowanie sprawy na policję, bądź sprawa alimentacyjna, bądź wniosek o decyzję administracyjną)

 

 

 

 Nie odkrywam tu eureki, wiem. Miliony ludzi przede mną i po mnie będą jeszcze miały  niestety podobne doświadczenia, bo ten sektor jest wykorzystywany do lokalnych, często prywatnych wojen  tak często, jak żaden inny.

 

Hierarchiczna struktura sektoru sprawiedliwości nie istnieje. Organy kontrole i nadzorcze są fikcją, ale najciekawsze jest to, że pisałam o tym jeszcze przed tą sprawą tj. w 2003 roku- o potrzebie przebudowy mechanizmu  odwoławczego. Dopiero po 2 latach przekonałam się o tym, ja bardzo.

To jednak nie rozwiąże sytuacji patologii w wymiarze sprawiedliwości. Na dziś to gniazdo karaluchów słabnie, ten przytułek marginesu i wyjątkowo boi się wychodzić na światło dzienne, ale pełna dezynsekcja jest koniecznością dla jakości tego i innych sektorów publicznych.

 

 

 

 

Siedem grzechów głównych polskiego sądownictwa:. -  jedno ogniwo łączy się z drugim i jest niezbędne do kolejnego:

I - Przewlekłośći - wszystko po znajomościach

II - Brak odpowiedzialności za wydane decyzje - immunitet-zbędny

III - Stronniczość w orzecznictwie - ignorancja stron - "jestem Bogiem"

IV - Solidarność zawodowa - czyli towarzystwo przysług wzajemnych

V - Fikcja kontroli i nadzoru - pozorowane sądy dyscyplinarne

VI - Osłabianie nadrzędnej roli Konstytucji

VII - Polityczne uzależnienie prokuratury i sądu

 

 

 

 

 

KOMENTARZE

  • Hołota wyniesiona do władzy przez NKWD rządzi tym krajem.
    Już niedługo.
  • 5* choć to i tak za mało zważywszy na wagę poruszanych spraw!
    Niebywałe!
  • Proszę się trzymać.
    Walka z tymi plugawymi istotami jest ciężka.
    To zwyrodniałe skur....
  • @Maciej Ka 00:42:59. To jest DZICZ ....
    Człowiek cywilizowny respektuje prawo, dzikus nie...
  • ...
    na tej bazie, że -człowiek cywilizowany respektuje prawo -przewidywalność działań człowieka jest olbrzymia;

    dzięki temu właśnie wygrywają i to podwójnie, bo dzięki ich działaniom
    człowiek traci tzw. poczucie sprawiedliwości, dostrzega nie tyle wadę systemu lecz jego brak.
  • ...
    http://www.youtube.com/watch?v=e1kOzU0Y5eI&feature=player_embedded#!
  • @Granatowa
    Nie tylko przebudowa systemu odwoławczego jest potrzebna.

    Potrzebna jest przede wszystkim zmiana systemu powoływania i odwoływania sędziów i prokuratorów.
  • @Rebeliantka 21:59:47
    Jest bardzo wiele do ZREFORMOWANIA
    celowo podkreślę to wyjatkowo nielubiane słowo w tym sektorze.

    zresztą...zwykle tym słowem jedynie partie wycierały sobie gębę przejmując politycznie sektor, zatem właściwie nie dziwi mnie zbytnio negatywne odczucie...ale w największej mierze obawa przed REFORMĄ jest podyktowana utratą wpływów/władzy lokalnej i czy REFORMY robi partia czy z innej inicjatywy ich BÓL zawsze ten sam.

    Dzieci też rodzą się w bólach, ich sprawiedliwość przynosi nam BÓL , zatem teraz też musi ZABOLEĆ.
  • @Autorka
    Dziękuję za bardzo wnikliwą i precyzyjną analizę funkcjonowania mechanizmów bezprawia usankcjonowanego instytucjonalnie.
    Co prawda sprawa ta jest dokonana na podstawie jednostkowej, ale wnioski są bardzo szerokie i obiektywne.
    A więc stwierdzić należy, że tzw. wymiar sprawiedliwość w szerokim rozumieniu tego pojęcia nie może uzdrowić i zreformować się sam, tak samo jak człowiek chory na śmiertelną chorobę nie pozbędzie się jej samodzielnie, bo do tego trzeba lekarza specjalisty- czyli ingerencji zewnętrznej.
    Wmawianie zaś społeczeństwu polskiemu, że wystarczy zmienić system i wszystko ulegnie automatycznie samo naprawie jest zwykłą zbrodnią świadomego przyzwolenia na bezprawie, jednocześnie zadekretowanie, że Polska jest państwem prawa stanowi arcy zbrodnię tych, którzy tak twierdząc wzięli na siebie odpowiedzialność za bezprawie i zbrodnie dokonane w imię tej tezy przez funkcjonariuszy aparatu bezprawia.
    Aby uniknąć w przyszłości tego typu kłamstw i szkód nimi spowodowanych należy zbudować od podstaw taki wymiar sprawiedliwości i system prawny aby on służył prawu a nie bezprawiu chroniąc polityczno-urzędniczą mafię przestępczą, która przejęła władzę nad krajem.

    Pozdrawiam.
  • @AdNovum 08:51:50
    zgadzam się w 100%
    żadne decyzje stricte kosmetyczne niczego nie zmienią, a zmiany muszą zacząć się od budowania na nowo ustroju sądów powszechnych i wszystkich wytycznych w formie ustaw,rozporządzeń czy zarządzeń, które tego sektora dotyczą.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej