Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
40 postów 231 komentarzy

Granatowa

Granatowa - Karolina Polak, absolwent WPiA UG, specj. d/s adm.publicznej

Władczynie końca XVIII wieku

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Atrakcyjne i inteligentne. Czy wejście w nową rolę wiązało się ze zmianą siebie i podporządkowaniem nowym regułom? Czy pomimo intryg dworskich zachowywały swoją inność i z niej czyniły atut? Oto jedna z takich postaci.

 

 

 

 

 

 

 

 

Ludwika, księżniczka badeńska pędzla (Elisabeth Vigee -Lebrun )

przyszła Carowa Elżbieta

 

Caryca Katarzyna po spotkaniu z przyszłą synową, powiedziała: "Jakże piękna, uczciwa i pełna uroku osoba!"

Ludwika, była silnie związana emocjonalnie z matką, Amalią Fryderyką Hessen-Darmstadt. Wychowywana w izolacji od świata zewnętrznego, może stąd jej wielka wrażliwość. Posiadajaca mało przyjaciół, a wiele pasji (sztuka, śpiew, czytanie, nauka języków), wrażliwa, miła, uprzejma i ciepła. Tak o niej pisano. Ceniąca prostotę i samotność, jednak hojna i inteligentna. Ta inteligencja jednak nie została zasiana na warunki czysto dworskie, gdzie przyjdzie jej się zmagać z wielkim dysonansem między wyobrażeniem rządzenia i bycia carycą, a rzeczywistością.

Posiadajaca silną matkę i jeszcze silniejszą przyszłą teściową nie rozumiała chba do konca swojego położenia, z góry ustalonego.

 

Wielka Księżna Elżbieta

 

Kiedy obejmowała tron nie miała bladego pojęcia na czym polega władza. Miała zaledwie kilkanaście lata, była do tego nieśmiała i wyjątkowo delikatna. Intrygi toczące się wkoło oraz ekscesy seksualne dworu były czymś dla niej zupełnie niezrozumiałym, choć typowym, na tamte lata. Rzeczywistość, w której przyszło sie jej odnaleść zupełnie ją zgasiły. Kiedy wydawało się jej że znalazła bratnią duszę w postaci hrabiny Golowiny nie zdołała powstrzymać plotek i intryg na temat tej relacji.

 

już jako Carowa Elżbieta

(pędzla Jean - Laurent Monsier)

 

Rozczarowała Katarzynę II w pierwszych latach małżeństwa z carem Aleksandrem, nie dając Katarzynie upragnionego wnuka. Jej świat i jej małżeństwo nie było tak romantyczne jak chciała. Zaprzyjażniła się z Adamem Jerzym Czartoryskim, przyjacielem Aleksandra, co stanowiło pożywkę dla dworskich intryg i plotek.

Kiedy urodziła córeczkę dwór plotkował, ze musi to być córka polskiego księcia. Adam Czartoryski został wysłany na misję, a jej córka, Maria Aleksandrowna-zmarła.

 

 

 

 

Brak związania emocjonalnego z mężem, własne drogi obojga i utrata wzajemnego zainteresowania  pomimo  oficjalnej harmonii związku sprawiły, że Elżbieta straciła też poparcie rodziny swojego męża. W warunkach szykowania spisku na teścia - cara Pawła I- było to prawie niezauważalne. Jednak nie do konca dobrze funkcjonujace małżeństwo nie może być gwarantem dobrze skonstruowanej zbrodni.

 

Gdyby nie obojętność Aleksandra względem Elżbiety możnaby pomyśleć, że w odwecie za jej trzyletni romans z polskim ksieciem, wszedł w intymny związek z polską ksieżniczką Marią Czetwertyńską. To jednak nie była chęć zemsty, bo ich romans  trwał piętnaście lat.  Wierna polityce męża Elżbieta swe smutki znów zmywała kontaktami z Adamem Czartoryskim, a potem z uroczym kapitanem. Adam był przyjacielem Aleksandra, kto wie czy nie wierniejszym bardziej jemu właśnie. 

Po utracie kolejnej córki małżonkowie stracili nadzieję na posiadanie prawdziwej rodziny. Jednak, jako oddana polityce męża żona pozbawiona możliwości chowania potomstwa starała się wspierać Aleksandra na polu politycznym angażując się także w konkres wiedeński. Coś się w niej zmieniło. Coś na zawsze opuściło dając miejsce na zaangażowanie w kuluary politycznych decyzji.

Po latach, z większą dojrzałością, obydwoje przeszli wewnetrzną transformację i na nowo odkryli siebie, żyjąc w intymnej prostocie.

Pomimo posiadania niewinnego charakteru i czystego serca Ludwika-caryca Elżbieta dała się zmienić panującym na dworze zasadom. Jednak czy zmiana ta była wyrazem destrukcji i podporządkowania? Czy całkowicie utraciła własną odrębność charakteru? Myślę, że nie, świadczy o tym paradoksalnie jej romans z Adamem Czartoryskim oraz siła-jaką zdobyła po utracie drugiego dziecka. Paradoksalnie, bo romans jest obiektywnie negatywną relacją, ale w przypadku Elzbiety- głęboka więź z polskim księciem, który sprzyjał Aleksandrowi, dała jej skrzydła, a  w przyszłości zdołała umocnić swe małżenstwo w jesieni życia.

 

 

Caryca Elżbieta była niewątpliwie silną kobietą, mimo swej naturalnej i wrodzonej wręcz a przypieczętowanej wychowaniem delikatności. Silną na tyle, by sprostać dworskim intrygom. Była jednak od początku przygotowywana na rolę potulnej, znającej wszelką etykietę żony, a nie władczyni. Te miejsca zastrzeżone były dla jej matki i teściowej. Kto wie, jak wielkim dyplomatycznym talentem mogłaby zabłysnąć przy swojej inteligencji i urodzie, gdyby ją wychowywano z nastawieniem na bycie sobą?

 

KOMENTARZE

  • @night rat 18:37:55
    celowo nie opisałam tu licznych intryg, choc owiane były tajemnicą miały swój bezpośredni przelicznik walutowy

    no tak, w późniejszym czasie krawe kryminały,
    swoją drogą nie wiem czy jej było bliżej do Lady Makbet czy Niewinnej Julii, ale interesująca postać

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej