Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
40 postów 231 komentarzy

Granatowa

Granatowa - Karolina Polak, absolwent WPiA UG, specj. d/s adm.publicznej

Najdroższa papryczka świata

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Każdy z nas robi zakupy i każdy z nas zwykle zdany jest na kilka sieciówek, które odwiedza co jakiś czas. Jeśli jesteście Państwo mieszkańcami urokliwej dzielnicy Gdyni- Redłowa, macie do wyboru Almę, Żabkę i Biedronkę koncernu Jeronimo Martins S.A.

 

         Każdy z nas robi zakupy i każdy z nas zwykle zdany jest na kilka sieciówek, które
odwiedza co jakiś czas.
Jeśli jesteście Państwo mieszkańcami urokliwej dzielnicy Gdyni- Redłowa, macie do wyboru Almę, Żabkę i Biedronkę koncernu Jeronimo Martins S.A.
Na tej ostatniej zatrzymam się dłużej, gdyż porobiło się w ostatnich latach tam nie tyle ekscentrycznie co absurdalnie. Możnaby rzecz- wrócił PRL.

       Ta nieszczęsna Biedronka, położona pod luksusowym obiektem mieszkalnym Invest Komfortu raczej nie przynosi chluby miastu.
Od kilku lat docierały do mnie informacje, które powodują u klientów spory dyskomfort i niepokój. Powodem tego niepokoju są nagminne pomyłki kasjerek. Wpierw słyszałam o tym sporadycznie i zwykle od starszych osób, ale w ostatnim czasie za każdym razem gdy odwiedzam ten sklep jestem świadkiem takiego incydentu kasowego.
Chodzi głównie o niezgodność zakupionych towarów z wystawianym kasowym rachunkiem. Niezgodność ta jest przerażająco częsta ( co 5ty klient). Dotyczy ona zarówno ilości towaru jak i  jego jakości oraz wagi.
I tak w redłowskiej Biedronce mogą państwo nabyć 5 bułek w cenie 8, a za dwie marchewki zapłacić ponad 5zł. Jakim cudem? Kierownictwo kasjerek zwykle tłumaczy to pomyłką lub zepsutą kasą.
Zanim jednak przejdę do szczegółów zauważę pewną psychologiczną zależność która być może w tym wypadku występuje a  może mieć duży wpływ na traktowanie klientów przez pracowników redłowskiej Biedronki. Otóż dzielnica ta należy do okolic luksusowych ze względu na położenie (morze/las-rezerwat) i przepiękne, zadbane tereny zieleni otaczające inwestycje mieszkalne. Nad tą konkretną Biedronką mieszka sporo znanych osób ze świata polityki czy showbiznesu. Być może wśród pracowników tej konkretnej sieciówki taki przeciętny bogaty czy celebrycki klient z jakim mają do czynienia wzbudza zazdrość na tle nierówności społecznych i z powyższego powodu zespół redłowskiej Biedronki postanowił traktować tychże klientow jako imbecyli i frajerów którzy opływając w kasę nie sprawdzą swojego rachunku i nie będą wykłócać się bezczelnie o niezgodność tego rachunku z faktycznymi zakupami. Tego się jednak nie dowiemy i pozostawiamy tę kwestię pod rozwagę zarządu Jeronimo Martins.

Czy jednak faktycznie w rzeczonej placówce stworzono sobie pewien rodzaj folwarku w ktorym rządzi pracownik a na samym dole drabiny postawiono klienta? To wysoce prawdopodobne.

Młody zespół, nagminne pomyłki, brak autorefleksji, przeprosin klienta za swoje błędy a wszystko w atmosferze wręcz wyuzdanej bezczelności. To kasjerki i ich przełożony na skutek grzecznego zwrócenia uwagi co do niezgodności rachunku z faktami wykazują niezwykłe oburzenie, wręcz obrażenie. W jednym z przypadków próbowano nawet straszyć oszukanego klienta wyprowadzeniem ze sklepu przez ochronę.

Co do faktów prawnych należy zwrócić też uwagę na istotny element zakupów- paragon. Pamiętajcie Państwo. Paragon, bez względu na zaistnienie tzw błędu kasowego- jest Państwa własnością.

Kierownicy załogi bardzo często wykorzystują fakt nieznajomości swoich konsumenckich praw i wmawiają klientom iż paragon z poprawioną zawartością musi zostać w sklepie. Bzdura. Paragon stanowi nie tylko dowód zakupów ale w razie problemów umożliwia identyfikację zarówno kasjerki jak i samej kasy fiskalnej. W tym miejscu przypomnę. Każda kasa musi mieć aktualną tzw legalizację (serwisowe dopuszczenie urządzenia do gromadzenia danych odn. obrotu kasowego).

W jednym z tłumaczeń klient usłyszał: “Ta kasa jest zepsuta. Stąd pomyłka”


oto zdjęcie owej niby zepsutej wagi kasowej oraz oba paragony za ten sam towar:
 







 

Raz ta sama, jedna papryczka kosztuje 12,55zł  a za drugim razem  2,88zł . Tak samo reszta produktów.

Chwileczkę. Jeśli kasa jest zepsuta, powinna zostać zamknięta. Klienci odesłani do drugiej, trzeciej,czwartej kasy a do urządzenia powinno się wezwać serwisanta. W tym konkretnym przypadku tak się nie stało. Pomimo wypowiedzenia powyższej informacji przełożony nie zamknął zepsutej kasy, która ponownie z będami jakościowymi (kg/dg/g) naliczała klientom w sposób zawyżony towary.

Powróćmy do naszej tytułowej papryczki. Nasz klient zrobił zakupy w redłoskiej Biedronce. Do koszyczka wrzucił m.in. kilka pomidorków, kilka ogórków I papryczkę.
Jakież było klienta zdziwienie gdy tuż po transakcji spojrzał na rachunek. Sami Państwo zerknijcie. Jedna papryczka w/g kasjerki waży prawie kilogram, dwa pomidorki- także kilogram. Ogórka również zatopiono w odmętach kasowego szaleństwa i nadano mu wręcz giga gabaryty!


Najśmieszniejsze, że po zgłoszeniu incydentu ten konkretny klient stał się dla zespołu gdyńskiej Biedroneczki wrogiem publicznym nr 1 ! Próbowano go nawet straszyć ochroną. Na szczęście inni klienci będący świadkami zajścia, oburzeni podejściem pracowników do oszukanego klienta stanęli w jego obronie.
Czym zawinił nasz klient?
Był zbyt bystry!
No bo jak to. Panoszą się tacy po luksusowej dzielnicy a nie chcą dać się oszukać? No jak to? My tu ciężko pracujemy za gówniane pieniądze a taki podjedzie luksusowym autem  i  awanturuje się o 15 zł rożnicy, skandal ? !

Tak, proszę państwa. Być może tak właśnie sytuacja wygląda w zwichrzonych umysłach pracowników redłowskiej Biedronki, nie otulonych rozumem i doświadczeniem handlowca.
Nie padło słowo -”przepraszamy”, a pieniądze zwrócono klientowi  w sposób wręcz obelżywy i z wielką łaską. Pozostało bardzo niemiłe wrażenie i deklaracja dozgonnego omijania w/w miejsca.

Poniżej drugi skorygowany rachunek:

Standardowo, w przypadku zwrócenia uwagi kasjerce iż rachunek nie jest zgodny ze stanem faktycznym klient zmuszony jest oczekiwać średnio kwadrans na korektę. Kasjerki za główny powód oczekiwania zwykle podają fakt iż nie mają uprawnień do wykonania korekty kasowej. Mało zabawne, gdy śpieszymy się do pracy czy domu.

Prócz teorii psychologicznej można też wysnuć inną. Bardziej ekonomiczną. Otóż praca na kasie jest zmianowa. Często dochodzi do sytuacji gdy przy przejęciu kasy przez kolejną kasjerkę kasa wykazuje niedopłaty. Być może oszukując na ilości, jakości i wadze pracownicy chcą zapewnić sobie środki na pokrycie tych bieżących zaległości danej kasy. Kto wie.  Użyłam słowa “oszustwo” a nie słowa “incydent”, “pomyłka”. Czemu? Bo do pomyłek nigdy nie dochodzi w żadnej sieciówce aż tak często jak w tym oddziale Biedronki. Po drugie, za pomyłkę kasjer przeprasza klienta. Tu- zdarza się to jedynie w sposób wymuszony przez samego klienta i nie przekonuje klientów do skruchy kasjerki.

Sytuacje te byłyby być może jedynie incydentami gdyby nosiły cechy incydentu. Tu jednak sytuacja powtarza się kilkukrotnie każdego dnia pracy załogi redłowskiej Biedronki.  Tu, przy zaistnieniu takiej sytuacji klient nie jest przepraszany a pracownik nie wykazuje skruchy. Tu, standardowo zabiera się klientom dowody na zaistnienie “błędu” czyli paragony twierdząc iż są niezbędne do rozliczenia zmiany kasowej.
Nasz papryczkowy klient nie był tak indolentny jak spodziewała się tego ekipa pracowników i zażądał wydania zarówno jednego jak i drugiego, skorygowanego paragonu.

Gdyby próbować oszacować ten nielegalny zysk biorąc pod uwagę zarówno klientów którzy dopatrzyli się “pomyłki” jak i tych klientów którzy niemają świadomości iż ich rachunek delikatnie mówiąc -nie jest zgodny z nabytymi towarami- otrzymalibyśmy naprawdę przyzwoitą ministerialną miesięczną pensję.

Abstrachując od spraw ściśle rachunkowych które kwalifikują sprawę do rangi oszustwa, nigdy nie spotkałam się z tak pejoratywnym nastawieniem do klienta.

Spróbujmy więc zdefiniować i zróżnicować kilka rzeczy. Czymże jest pomyłka, czym incydent a czym beczelne oszustwo. Zróbmy to w naszych głowach w ramach  refleksji.
 

KOMENTARZE

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej